poniedziałek, 27 lutego 2012

Update

Jak zwykle, na szybko piszę. Maluchy już się ruszają i krzywią przez sen, to znaczy, że mam maximum pół godziny. Z resztą i tak bym je obudziła, bo wierzę w rutynę i przyzwyczajanie bobasów do regularnych karmień. Tylko w nocy jest i łatwiej dać im dłużej pospać. Ale nie za długo. :)))

Dzień 11 minął nam bez wielkich przebojów. Dzisiaj już odpuściliśmy sobie kąpiel z powodu przemęczenia rodziców, ale za to zjedliśmy razem kolację, w spokoju i przy stole. :) To się nazywa postęp! Jutro są 80-te urodziny Reg'a, więc pewnie będzie sporo roboty. Miejmy nadzieję, że wszystko pójdzie zgodnie z planem, ponieważ zarezerwowaliśmy stolik w Number 7 dla całej rodziny (przyjeżdżają siostra i szwagier Guy'a) i dzieci jadą z nami (będą po kąpieli i miejmy nadzieje, że "trwale" uśpione ciepłym mlekiem modyfikowanym, które zalega dłużej na żołądku niż mleko matczyne). A ja sobie zjem pierwszy pociążowy posiłek poza domem. Mmmm...

Poniżej wrzucam link do albumu bobasów. Nie jest on kompletny. Mamy w domu dwa telefony i dwa aparaty, więc zgrywam od czasu do czasu, co tam się nam pstryknie. Będę więc uaktualniać album wraz z przypływem ładnych fotek.

I na koniec jeszcze kilka zdjęć z pierwszych minut pobytu na tym świecie naszych Aniołków. Mam cały album, ale wydaje mi się, że jest zbyt prywatny by go tak po prostu upublicznić na blogu. Jak by ktoś ze stałych bywalców chciał zobaczyć więcej, to proszę o adres email, żebym mogła przesłać link. 

Maluchy - wersja "Przed"

Guy w super seksy wdzianku :)

Szczęśliwy tatuś!

Scarlett i jej sławne już "Ooooooo" :)

Sebastian i jego paluszki przy twarzy. Caly czas tak robi. :)

Poznajemy się nawzajem... :)

17 comments:

  1. Jakie z nich słodziaki :))) Ciekawe jak Bliźniaki poradza sobie w restauracji? ;)
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  2. ale slodkie zdjecia:)))
    ja sama nie wyobrazam sobie dzielenia sie publicznie zdjeciami z porodu to takie mega intymne:)
    Wozek macie zarabisty!!!i Maluchy prze kochane a tato jaki dumny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Pati, naszukalismy sie odpowiedmiego wozka a kolory strasznie nam sie podobaly i przynajmniej nikt nie ma watpliwosci, co wozimy w wozku. :)

      Usuń
  3. Przecudne, aby nie zauroczyć.No i młoda mama wypiękniała jeszcze bardziej.Dana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Dana, wcale sie pieknie nie czuje, szczegolnie od dwoch dni zmagajac sie z zapaleniem piersi.

      Usuń
  4. To ja chętnie bym poprosiła o taką cudną lineczkę do jeszcze piękniejszych zdjęć - najlepiej na moją starą poczciwą gmailową o. Nika

    OdpowiedzUsuń
  5. Na samym poczatku serdecznie gratuluje podwojnej radosci :))! Jestem u Ciebie pierwszy raz ale jesli pozwolisz to bede tu czesciej bywac :)
    Pipi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam serdecznie, tylko ostrzegam, bedzie glownie o bobasach!

      Usuń
    2. No ... to fajnie bedzie :)

      Usuń
  6. Haniu, uwielbiam to ostatnie zdjecie. Ta radosc w Twoich oczach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Madziu, ciezko sie nie ucieszyc jak takie fajne dzieci pojawiaja sie na swiecie :))

      Usuń
  7. To sie nazywa szczesliwa kobieta , matka !!! Piekne zdjecia. Zagladałam do albumu i bardzo podoba mi sie 4-ka w łózku. Nasz pies tez sie pcha. Pozdrawiam. Inka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, no my ograniczylismy Poppy dostep do kanapy, ale co rano przytulamy sie z nia w lozku :)

      Usuń
  8. o matko! jakie piękne, cudowne, kochane! :) chociaż generalnie dzieci nie lubię, ale na czyjeś i to jeszcze na zdjęciach nie mogę się napatrzeć. ;)a to ostatnie zdjęcie wygląda dosłownie jak kadr z jakiegoś filmu, świetne!

    Twój Guy mi się z kimś kojarzy, tylko jeszcze nie wiem z kim. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, to jak wymyslisz z kim Ci sie kojarzy, to ja chetnie sie dowiem. :)))

      Usuń