środa, 25 grudnia 2013

Wesołych...

... pogodnych, rodzinnych i zdrowych świąt w atmosferze wypełnionej miłością i życzliwością!






U nas już po północy. Polskiej wigilii nie było, za to była Guy'a rodzina, indyk, brukselki i żurawina. Do tego kilka kłótni z teściową, ból brzucha i smutek, bo 3 tygodnie temu pożegnałam tatę i cały czas sobie myślę, że muszę do niego z życzeniami zadzwonić.

Odezwę się jeszcze. Obiecuję.


czwartek, 28 listopada 2013

Ogarniam się...

Completed… 10%

… 20%

… 30%

już niedługo popiszę. Obiecuję. Bardziej sobie niż Wam, ale obiecuję. Do Świąt na pewno! Strasznie mi tego brakuje, tak samo jak czasu… :)

… 40%

...

sobota, 2 marca 2013

Pierwsze kroki

Mamy zwyciezczynie w konkursie na chodzenie. Cale dwa kroki popelnione bez przygotowania lub zachety. Ot tak, mama filmuje jak zwykle, a moze dziecko cos smiesznego z zebra zrobi, a tu ni z tego ni z owego Scarlettka wybiera sie w podroz. :)

Wciaz czekamy na Sebastiana ale nie popedzamy. Tylko pierwsze buty dzieci dostana w niedziele, bo we wtorek wyjezdzamy i musimy cos miec na obce tereny. Mama pewnie bedzie plakac w sklepie i to nie tylko z powodu ceny (30 funtow za pare!)...

Ps. Chcialam wkleic filmik, ktory wlasnie na youtube wrzucilam, wiec wpisalam tytul w celu wyszukania go. Okazuje sie, ze nie jestem oryginalna mama, bo ze m20 dziewczynek odgrywa glowne role w filmikach zatytulowych: "Scarlett's first steps".


niedziela, 17 lutego 2013

Mamy roczek!

I minęły 366 dni... Co za rok! Od takich pędraków, co nic nie robią, poza ssaniem matczynej piersi i wypełnianiem pieluszek, do stania bez trzymanki, delektowania się sernikiem oraz do pierwszych  dziecięcych buntów i histerii, godnych nawet i trzylatka. :) Nie mogę uwierzyć, że to tylko 12 miesięcy.  Ach, a jeszcze tyle przed nami!

No nic, imprezy nie było, ale przyszli dziadkowie poprzytulać się, pobawić i zjeść sernik. Urodziny wyprawiamy w kwietniu, jak tatuś będzie w domu, więc przez najbliższe dwa miesiące dzieci będą miały 11 miesięcy i trochę. To trochę jak mama i tatuś, którzy wciąż mają po 21 i 35 lat...

Urodzinowe śniadanko. Mama zaszalała i uraczyła dzieci dżemem (ekologicznym oczywiście)!

"To dla mnie?"

Pani Śmieszka

"Mam roczek... Jeszcze nie wiem, co o tym myśleć"

"Mama ubrała mnie w spódniczkę. To ja lepiej usiądę jak grzeczna dziewczynka."

Wódka z martini. Wstrząśnięta, niezmieszana.

Dzieło mamy

"Dlaczego to jedzenie płonie?"


"Mój pierwszy słodki deser. Mama musiała oszaleć. No i dobrze tak!"

"Mmm... Nieważne co jem, ważne że używam łyżeczki" 












czwartek, 14 lutego 2013

Tak sobie pomyslalam...

Ze skoro ja codziennie robie dzieciom fotki w celu uszczesliwiania ich taty oraz dziadziusia, to nic mi nie szkodzi jak jedna wrzuce od czasu do czasu i tutaj, niekoniecznie z przydlugim wpisem jak normalnie. W ten sposob bedziemy bardziej na biezaco i wszyscy beda zadowoleni. :) Tylko za brak polskich liter przepraszam, ale pisze z iPhonowej aplikacji. :)

Mamy wiec fotke na dzis:

Scarlett po kolacji. Byl makaron ze szpinakiem i sosem serowym. Pycha (jak widac!).